-
Jedzenie kiepskie, ceny kosmiczne!
31.01.2012, 14:36 • Autor: Maczek
Nigdy więcej nie odwiedzimy tej "restauracji". Czarę goryczy przelała wizyta w toalecie.... Sanepid tam chyba nie zaglądał!
-
Hmmm ja tam jestem zadowolona...
24.11.2010, 8:06 • Autor: grazyna-styrna
na jedzenie czekaliśmy ok. 20 minut - smakowita kaczka w sosie słodko-kwasnym i w pieciu smakach, miło, przytulnie i sympatycznie. Pozdrawiam.
-
Kupiłam kupon na Grouponie...
22.11.2010, 14:15 • Autor: grazyna-styrna
i wybieram sie jutro... ciekawa jestem, bo znajoma była i była zadowolona... Podzielę się opinia w środę...
-
Byłam tam dzisiaj
21.11.2010, 18:06 • Autor: morane
Dzisiaj zawitaliśmy do Sekretów Tajlandii i to był ostatni raz. Mąż wymyślił, że dzisiaj zjemy tam obiad więc wybraliśmy się w trójkę, złożyliśmy zamówienie i czekaliśmy, czekaliśmy czekaliśmy po około 1,5 godzinie podano nam przystawkę później znów czekaliśmy na zupkę, córka miała tylko drugie danie więc niekończące się pytania kiedy będzie mój obiadek i bardzo długi czas oczekiwania odebrał nam chęć na deser. Jedzenie znośne ale żadna rewelacja. Knajpke polecam dla bardzo cierpliwych i nie wymagających.
-
Raz wystarczy
16.07.2010, 8:52 • Autor: tomkac
Do Sekretów Tajlandii zawitaliśmy ze znajomymi raz. Nie wiem co musiałoby się stać, żebym miał ochotę iść tam ponownie. Powinniśmy zaufać znanej powszechnie zasadzie, że do pustej restauracji się nie wchodzi... z tego co pamiętam poszliśmy tam tylko dlatego, że Spencer, który jest zaraz obok był pełny.
Piątek wieczór, pusta knajpa, oprócz nas zajęty tylko jeden stolik (6 osób). Na dzień dobry przed złożeniem zamówienia (to uznaję za plus, stąd moja ocena 1, a nie 0) kelnerka nam oznajmiła, że czas oczekiwania na jedzenie będzie długi ponieważ mają rezerwację i wskazała na zajęty stolik... 6 osób w piątek wieczór, a kuchnia już nie wyrabia... coś jest chyba nie tak... ale ta zazwyczaj jest całkiem pusto, więc rozumiem, że musieli być zaskoczeni.
Stwierdziliśmy, że mamy czas, więc poczekamy. Zamówiliśmy napoje i jedzenie. Kelnerka zapomniała połowę napojów - mimo iż (chyba) zapisywała je w notesie. Potem je pomyliła. Kiedy w końcu dotarło jedzenie było poniżej przeciętnej. Gdyby nie głód i długie oczekiwanie pewnie byśmy nie dojedli. Jedna osoba po kolacji prawie od razu źle się poczuła i wieczór szybko się skończył.
Nie wiem jakim cudem ta restauracja jeszcze się utrzymuje. Znam chyba tylko jedną osobę, która ma pozytywne wrażenia z wizyty w tym miejscu. Jeśli coś się zmieniło chętnie wysłucham, ale raczej nie wybiorę się tam ponownie.